Paraszat Haszawua

Oto optymistyczne spojrzenie na s?d, jaki czeka cz?owieka, kiedy stanie on przed swym Stw?rc?. Powiedziane jest w naszej parszy: ?Ziemia, kt?r? Wiekuisty, B?g tw?j, si? opiekuje; bezustannie oczy Wiekuistego, Boga twojego, na niej, - od pocz?tku roku i a? po koniec roku.? (Dwarim 11:12)  
Poni?szy komentarz Rabina Klonimusa Kalmana w temacie parszy na ten tydzie?, uczy nas dw?ch wa?nych chasydzkich zasad: kszta?towania cz?owieka dzi?ki pozytywnym metodom a tak?e po??danego sposobu uczenia si? Tory.

Zacznijmy od zasady drugiej ?

Jednym z przykaza? na?o?onych na kr?la jest przepisanie zwoju Tory -

W?r?d chasyd?w, cho? nie by?o to charakterystyczne tylko dla nich, popularny swego czasu by? temat ?znak?w i cud?w? ? to znaczy cudowne opowie?ci opowiadane przez chasyd?w o swoich rabinach. Opowie?ci te gloryfikowa?y imi? rabina i ukazywa?y jego wspania?e duchowe moce, pozwalaj?ce na wywieranie wp?ywu na otoczenie w charakterze cudu.

Wyruszysz na wojn? z wrogami, a wyda ich Pan, B?g tw?j, w twoje r?ce i we?miesz je?c?w, a ujrzysz mi?dzy je?cami kobiet? o pi?knym wygl?dzie i pokochasz j? - mo?esz j? sobie wzi?? za ?on? i wprowadzi? do swego domu. Ona ogoli sw? g?ow?, obetnie paznokcie i zdejmie z siebie odzie? branki. Zamieszkawszy w twym domu op?akiwa? b?dzie swego ojca i matk? przez miesi?c. Potem p?jdziesz do niej, zostaniesz jej m??em, a on twoj? ?on?. Je?li ci si? przestanie podoba?, ode?lesz j?, gdzie zechce, nie sprzedasz jej za srebro ani nie obejdziesz si? z ni? jak z niewolnic?, poniewa? obcowa?e? z ni? wbrew jej woli.
Moj?esz opuszcza lud Izraela. W istocie ca?a Ksi?ga Dwarim to jego po?egnalna mowa. W szczeg?lno?ci pod koniec ksi?gi widoczne jest, ?e zbli?a si? chwila po?egnania narodu ze swym wielkim przyw?dc?. Przyw?dc?, kt?ry jest r?wnie? jego ojcem. Przyw?dca, kt?ry zabra? ze sob? grup? niewolnik?w, pozbawionych kultury, religii, ludzi pozbawionych w?asnej twarzy ? i uczyni? z nich prawdziwy nar?d. I przewodzi? im on nieprzerwanie przez okres czterdziestu lat, d?ugi okres wzlot?w i upadk?w, wielu trudno?ci.
 
Sk?d rabin czerpie sw? m?dro??? Nie do ko?ca pasuje, by poni?szy komentarz ko?czy? ca?? Tor?, powiemy wi?c s?owo o samym autorze. Nie, Rabin Klonimus Kalman, nie pisa? swoich tekst?w w pierwszej osobie, u?ywa? poprostu poj?cia ?Rebe?. Mo?emy jednak za?o?y?, ?e sprawa ta zaprz?ta?a go i interesowa?a na poziomie osobistym ? na czym opiera si? autorytet rabina? Co stanowi jego moc , dzi?ki kt?rej mo?e on sta? (lub siedzie?), przemawia? i komentowa? w obliczu innych ludzi, po?r?d kt?rych znajdowa? si? mog? nie mniej m?drzy, a nawet m?drzejsi od niego ludzie? ? zapytuje Rebe.
 
Cz?owiek powinien stara? si? o wzniesienie si? do poziomu ?wi?to?ci. Jednocze?nie cz?owiek odpowiada za wszelkie inne istoty i za podniesienie ich r?wnie? do poziomu ?wi?to?ci. Tak naucza teoria chasydyzmu i tak te? naucza nas ta parsza. Chasydyzm okre?la cztery poziomy istnienia: istoty nie?ywotne, istoty ro?linne, istoty zwierz?ce i istoty m?wi?ce (sapiens).
 
Parsza w tym tygodniu opowiada nam o tym jak Lot, syn brata Awrahama - Harana, zosta? wzi?ty w niewol? przez czterech kr?l?w. Wie?? ta dotar?a do Abrahama, kt?ry postanowil wyruszy? w podr?? by uwolni? swego krewnego ? "A us?yszawszy Abraham, ?e pojmany brat jego, wyprowadzi? wy?wiczonych swoich, zrodzonych w domu jego, trzechset osiemnastu, i ?ciga? ich a? do Dan" (Bereszit 14:14). Abraham ze ?wit? pokona? kr?l?w i powr?ci? do swego domu z ca?ym dobytkiem przeciwnika ? "I napad? na nich oddzia?ami w nocy, on i s?udzy jego, i pobi? ich, i ?ciga? a? do Choby, co na lewo od Damaszku. I sprowadzi? napowr?t ca?y dobytek, a r?wnie? i Lota, brata swojego, i dobytek jego sprowadzi? napowr?t, a tak?e kobiety i lud" (Bereszit 14: 15-16).
 
Zako?czyli?my prawie ca?y cykl nauk Tory w ?wiecie chasydzkim, w oparciu o autor?w: Kalonimusa Kalmana Epsteina oraz Bal Hameor i Szamasza.? Cofniemy si? teraz nieco w czasie do kr?ciutkich uwag na temat cotygodniowej parszy (tym razem zar?czam, ?e naprawd? kr?tkich!) Rabina Moj?esza Isserles?a znanego rownie? jako REMA, wybitnego talmudysty z Krakowa z XVI wieku. Wi?kszo?? komentarzy zaczerpn? z jego filozoficznego dzie?a ?Torat ha-Olah?, ale rownie? i nieco z jego dzie? po?wieconych prawom halachy pt.: ?Darkej Mosze?, ?ha-Mapa? ? komentarz do "Szulchan ha-Aruch?; oraz z jego ksi?gi Pytan i Odpowiedzi.
 
Jednym z najpi?kniejszych sn?w, jakie kiedykolwiek wy?ni? cz?owiek, by? sen Jakowa, w czasie gdy opu?ci? on dom swojego ojca ? zbiegaj?c stamt?d ? do Haranu. Ju? w biblijnej przesz?o?ci, sen wzbudza? postawy szacunku, wraz z podejrzliwo?ci? a nawet, otwartym zastrze?eniem. Ta ambiwalencja dzieli Talmud i ma kontynuacj? w naszych czasach. Istnieje niezgodno?? pomi?dzy tymi, kt?rzy sen postrzegaj? jako ewentualno?? transcendentnego do?wiadczenia a tymi, kt?rzy uwa?aj? sen za naturalne zjawisko, kt?re nie wykracza poza psyche osoby ?ni?cej.