Paraszat Haszawua

Na czym polega?a wielko?? Abrahama? Co spowodowa?o, ?e uwa?amy Abrahama za wielce zas?u?onego? Pierwsze wyja?nienie, kt?re mi si? nasuwa, to fakt, ?e by? on "pierwszym ?ydem" oraz, ?e uzna? Boga w czasie, gdy jeszcze o nim nie s?yszano na ?wiecie. Zwykle to uwa?a si? za jego najwi?ksz? zas?ug?. Ale czy to jest pe?ny obraz? Czy to naprawd? ju? ca?y jego wk?ad w spo?ecze?stwo? Owszem Abraham by? pierwszym, ale czy to w?a?nie czyni go niezwyk?ym? Bilaam rozpozna? Boga ale by? z?y. Noe zna? Boga; wiele wspania?ych osobisto?ci biblijnych mia?o ?wiadomo?? istnienia Boga, wi?c dlaczego uwa?a si?, ?e to jest kluczowe osi?gni?cie Abrahama?

Kiedy otwieram ksi??k? i czytam w pierwszym wersie ??ycie Sary? czego oczekuj?? Opowie?ci o ?yciu Sary. Zamiast tego co jest napisane w pierwszym wersie parszy Chajej Sara? Pojawia si? wiadomo?? ?e Sara umar?a. To znaczy, ?e ?ycie Sary rozpocz??o si? po jej ?mierci. A to dlatego, ?e ?mier? Sary wyra?a w pewien spos?b jej zwyci?stwo. Wiemy, ?e Awraham ma sk?onno?? kosmopolityczne. Nie sk?ania si? ku ?adnemu narodowi ani ?adnej wybranej ziemi. Wraz ze ?mierci? Sary wszystko si? zmienia. Pojawia si? potrzeba kupienia ziemi na miejsce poch?wku. Ten zakup to s? w?a?nie korzenie wielkiej zmiany. Np. w kulturze chi?skiej nie pytaj? ci? gdzie si? urodzi?e? lub sk?d pochodzisz, ale gdzie s? pochowani twoi przodkowie. Jest powiedzenie, kt?re m?wi, ?e lepsze jest ?ycie dzieci ni? groby ojc?w, ale tak na prawd? tam gdzie nie ma grob?w ojc?w tam dzieci nie maj? ?ycia. To znaczy groby ojc?w s? ?r?d?em naszego istnienia. Id?my troch? dalej.

Nie jest zbyt sympatycznym fakt, ?e pierwsze posiadanie Ziemi Israela to w?a?nie miejsce na gr?b. ?adniej by brzmia?o gdyby Awraham kupi? sad, pole lub ?r?d?o, co? ?ywego. Ale jest w tym co? g??bszego. Je?eli cz?owiek kupuje pole lub sad to po to, by go uprawia?. Gdy jednak nic z ziemi? nie robi i le?y ona od?ogiem to cz?owiek dopuszcza si? zaniedbania. Pojawia si? wtedy pewien problem musaryczny: ten cz?owiek nie zajmuje si? w ?adnen spos?b ulepszaniem ?wiata cho? ma takie mo?liwo?ci. A co jest wymaganie od cz?owieka, kt?ry zamieszkuje gr?b? Nic. Nie musi on robi? nic poza tym co robi teraz.

Dzieci Izraela ?piewa?y dwie pie?ni na pustyni; obie s? na chwa?? Boga i z dzi?kczynieniem za odpowied? na pro?by i modlitwy, obie s? niezb?dne dla ich rozwoju. Pierwsza pie?? jest zaznana: ?Pie?? nad Morzem?, kt?ra upami?tnia wyj?cie z Egiptu i pocz?tek triumfalnego marszu do ziemi obiecanej, kt?ry sko?czy? si? ?mierci? ca?ego pokolenia. Druga pie?? jest mniej znana ?Pie?ni przy Studni? - prowadzi ju? drugie pokolenie do Ziemi Obiecanej i nadaje pocz?tek jednej z wielkich epok w historii ?ydowskiej. Dlaczego ?Pie?? nad Morzem? zako?czona jest kl?ska a ?Pie?? przy Studni? ko?czy si? triumfem? Po czterdziestu latach w?dr?wki przez pustyni? Izraelici trac? swoich ukochanych przyw?dc?w Aarona i Miriam. Moj?esz te? wkr?tce do nich do??czy. Mo?na by si? spodziewa?, ?e Izraelici upadn? i ju? si? z tego nie podnios?. Jednak to w?a?nie utrata podnosi ludzi i zmusza ich do stani?cia na w?asnych nogach, do dokonania trudnych wybor?w i przezwyci??enia swoich l?k?w.
Bilam b?ogos?awi Izrael trzykrotnie w naszej paraszy, ale dwa pierwsze razy robi to niech?tnie, dopiero za trzecim razem uznaje, ?e wol? Boga jest pob?ogos?awienie Izraela. Trzecie b?ogos?awie?stwo, jest najbardziej znanym z jego b?ogos?awie?stw, do dzi? m?wimy je codziennie rano po przybyciu do synagogi na modlitw?. Zanim Bilam wypowie ko?cowe b?ogos?awie?stwo, dwukrotne przedstawia si?, jako cz?owiek z otwartymi oczami. Co ciekawe za pierwszym razem m?wi, ?e ma otwarte oko, a za drugim, ?e ma otwarte oczy. Jaki jest sens tej niekonsekwencji, ile on mia? oczu? Raszi wyja?nia, ?e ??pierwszy opis informuje nas, ?e mia? tylko jedno oko, a drugi to tylko figura retoryczna. Co ma Raszi na my?li, gdy m?wi, ?e Bilam Raszi mia? tylko jedno oko? Czy ten pozornie nieistotny szczeg?? jest wart naszego czasu i jego atramentu?
Kto odziedziczy tron ??przyw?dztwa? To istotne pytanie pojawia si? w paraszy w tym tygodniu, gdy w?a?nie zamykamy histori? narodu Izraela na pustyni. Moj?esz zadaje sobie to pytanie, zaraz po otrzymaniu ostatniej instrukcji od Haszem: ?Wejd? na t? g?r? z ?a?cucha Abarim i popatrz na kraj, kt?ry daj? Izraelitom. Gdy go zobaczysz, zostaniesz przy??czony do swoich przodk?w, podobnie jak tw?j brat Aaron?. Moj?esz w odpowiedzi od razu zwraca si? do Boga, prawie z hucp?: ?O Panie, od kt?rego zale?y ?ycie wszystkich istot, wyznacz do kierowania spo?eczno?ci? m??a, kt?ry b?dzie na jej czele wychodzi? i wraca?, wyprowadza? ich i przyprowadza?, by spo?eczno?? Pana nie by?a jak stado bez pasterza?. Ostatnim aktem przyw?dcy jest zadbanie o nast?pc?, kt?ry zadba o lud. Gdy Moj?esz us?ysza? t? straszn? wie?? od Boga, ?e przyjdzie mu umrze? na tej g?rze, Moj?esz ignoruje s?owa o wyroku ?mierci i staje na wysoko?ci zadania, by zadba? o przysz?o?? i bezpiecze?stwo swoich ludzi. To jest prawdziwy przyw?dca! To nasz Moj?esz!

Ostatnio zupe?nie inaczej spojrza?em na ??danie Gada i Reuwena, kt?rzy w tej paraszy prosz? o zamieszkanie po drugiej stronie Jordanu. Poprzednio postrzega?em to jako oznak? s?abo?ci oraz zaabsorbowanie w?asnym interesem. Wielu komentator?w podziela to podej?cie. Podobnie te? na pocz?tku podchodzi do tego Moj?esz. Szczeg?lnie wymowny...

W jaki spos?b nasi rodzice nas dyscyplinowali? Albo raczej, w jaki spos?b w?wczas jako dzieci postrzegali?my kary i upomnienia? Nie s?dz?, by?my pos?ugiwali si? poj?ciami takimi jak: dyscyplinowanie, rodzicielska psychologia, syndrom, zaburzenie, i tym podobne. Gdy byli?my dzie?mi, ?ycie nigdy nie by?o fair. Nie uznawali?my, ?e post?powanie wobec nas mo?e by? sprawiedliwe. Natychmiast por?wnywali?my nasz? sytuacj? do naszego rodze?stwa , kt?rzy naszym zdaniem, byli zawsze lepiej traktowani. Ka?d? kar? lub ?konsekwencj?? postrzegali?my jako zbyt surow? i nie byli?my zbyt introspektywni i gotowi do analizowania naszych w?asnych czyn?w. A nast?pnie stali?my si? rodzicami. Wtedy zdali?my sobie spraw?, ?e gdy mamy do czynienia z dzieci?cym poj?ciem "fair", nigdy nie uda nam si? tego rozwi?za?. Ka?de dziecko jest inne. Owszem, mo?emy je umie?ci? w tym samym domu, a nawet w tym samym pokoju, ale ka?de z nich jest odr?bnym ?wiatem. Ka?de jest zaprogramowane inaczej. W takim razie jak mo?emy je traktowa? w ten sam spos?b?
Czy dozwolone jest na?ladowanie innych narod?w w s?u?bie Bogu? W Ksi?dze Dewarim, w rozdziale 13:1 napisane jest "Wszystko, co ja wam powiedzia?em, starannie wype?niajcie. Nic do tego nie b?dziesz dodawa? ani niczego od tego nie ujmiesz.? Pytanie w jaki spos?b rozumie? ten wers? Je?eli czytamy go jako pocz?tek rozdzia?u to ??czy si? z wersem drugim m?wi?cym o proroku fa?szywym. Z ca?o?ci wynika, ?e je?eli pojawi?by si? kto? kto postanowi?yby doda? co? nowego czego w Torze nie by?o lub co? z niej ujmie wtedy nie b?dzie on pos?uchany bo jest napisane: "Nie dodawaj ani odejmuj". Takie u?o?enie wers?w jest jednak podzia?em Tory, kt?ry pojawi? si? w XII wieku. Wedle naszego tradycyjnego podzia?u nale?y czyta? ten wers w kontekscie poprzedniego fragmentu "29 Gdy B?g tw?j, wyt?pi przed tob? narody, do kt?rych idziesz, aby nimi zaw?adn??, i opanujesz je, i osiedlisz si? w ich ziemi 30 To strze? si?, aby? nie wpad? w sid?a za nimi po ich wyt?pieniu sprzed oblicza twego i aby? nie pyta? o ich bog?w, m?wi?c: Podobnie jak te narody s?u?y?y swoim bogom, tak i ja uczyni?. 31 Nie uczynisz tak Bogu twemu, gdy? czyni?y one dla swoich bog?w to wszystko, co jest obrzydliwo?ci? dla Boga i czego B?g nienawidzi, pal?c dla nich w ogniu nawet swoich syn?w i swoje c?rki" (Dewarim 12:29-31). Wers 30 m?wi o sytuacji, w kt?rej kto? inspirowany innymi narodami chce s?u?y? Bogu. Rambam uwa?a, ?e mowa w tym zdaniu o awoda zara czyli ba?wochwalstwie, ale w prostym rozumieniu wers opowiada jedynie o inspiracji do s?u?enia Bogu. Niezale?nie od rozumienia wers zakazuje tego.
W tej paraszy spis ka?dego pokolenia jest poprzedzony nazw? plemiennego wodza. Gdy tekst podlicza plemi? Lewiego (Lewity) stwierdza: "S? oni potomkami Aarona i Moj?esza". Nast?pnie wymienia syn?w Aarona. Raszi wnioskuje st?d, ?e je?li uczysz kogo? Tory stajesz si? jego ojcem. Jest to pi?kne wyt?umaczenie, dlaczego Moj?esz jest wymieniony jako ojciec syn?w Aarona podczas, gdy nie ma tu spisu dzieci samego Moj?esza. Moj?esz i Aaron reprezentuj? dwa r??ne rodzaje przyw?dztwa. Jako arcykap?an Aaron musi by? moralnym wzorem narodu. Jego obowi?zkiem jest reprezentowanie czysto?ci w oczach wszystkich. Czysto?? jest trudn? cech? do osi?gni?cia i przekazania, ale ostatecznie jest ona dost?pna dla wszystkich, kt?rzy s? gotowi wykona? w tym kierunku sporo pracy. Te cechy przyw?dcze, kt?re Aaron posiada? mo?na przekaza? z pokolenia na pokolenie. Przyw?dztwo Moj?esza wywodzi si? z zupe?nie innego ?r?d?a ni? przyw?dztwo jego brata Aarona. Kiedy by? m?ody i ?y? jak ksi??? w pa?acu faraona Moj?esz zobaczy? jak egipski nadzorca bezlito?nie bije ?ydowskiego niewolnika. Wiedzia?, ?e to, co zobaczy? jest niemoralne i dlatego Moj?esz uderzy? i zabi? nadzorc?. To doprowadzi?o do jego ucieczki do Midian, a tam zosta? wezwany przez Boga, by wyprowadzi? syn?w Izraela na wolno??.
Nasz? Parsz? ko?czy konsekracja przybytku (miszkan). Przygotowania s? zako?czone. Moj?esz i Aharon b?ogos?awi? nar?d i wydaje si?, ?e B?g zamieszka? w miszkan. Dziwne jest jednak to, ?e ca?e to do?wiadczenie mia?o ju? miejsce w Torze w ksi?dze Wajikra w Paraszat Szemini: ??smego dnia zawo?a? Moj?esz Aarona, jego syn?w i starszych Izraela. Potem powiedzia? do Aarona: We? sobie m?odego cielca na ofiar? przeb?agaln? ?..bo dzisiaj Pan wam si? uka?e?. P??niej, Moj?esz i Aaron po zako?czeniu ofiary b?ogos?awili nar?d, a ogie? Boga wyszed? i poch?on?? ofiary reprezentuj?c obecno?? Boga. Ca?y nar?d cieszyli si? i upad? na twarz. Skoro budowa i przygotowanie ?wi?tyni zako?czone zosta?o w Ksi?dze Waijkra, to dlaczego do?wiadczamy powt?rki w Ksi?dze Bamidbar? Jakie dodatkowe elementy zosta?y wprowadzone w tej paraszy, kt?re uzasadni?yby powt?rzenie przekazu o tej donios?ej chwili?