Paraszat Haszawua

"Tutaj nie przep?dza si? Boga, tutaj nie u?ywamy urz?dze? internetowych". "Ka?dy kto korzysta ze smartfona jest niezdatny do bycia ?wiadkiem na ?lubie". "Posiadacz ajfona jest nazywany z?oczy?c?". Z drugiej strony: "Widzia?e? ten wypadek na youtube?". "Ale hardkorowy filmik, ohyda! Zobacz sobie".

Lekcewa?enie dzi?kowania jest jednym z powod?w naszego z?ego samopoczucia. Ta u?omno??, bo tak to trzeba nazwa?, jest te? jednym z powod?w kryzys?w wielu relacji. Mam na my?li nie tylko m?wienie s?owa "dzi?kuj?", ale przede wszystkim wysi?ek polegaj?cy na szukaniu dobrych rzeczy, kt?re spotykaj? nas w ?yciu, czy to ze strony ludzi czy ze strony Boga. Ma?o tego, halacha m?wi, ?e dzi?kowa? powinni?my r?wnie? za smutne wiadomo?ci (Baruch Dajan Emet). To jest chyba jeszcze trudniejsze i troch? k??ci si? z tym co potocznie rozumiemy pod s?owem "dzi?kuj?".

?ydzi s? optymistami; nieustannie patrzymy w przysz?o??, by budujemy nowe ?ycie pr?buj?c poprawi? nasz? rzeczywisto?? z nadziej?, ?e mo?emy stworzy? lepsz? przysz?o??. Tu w Krakowie zawsze skupiamy si? wok?? motta ?Budowania ?ydowskiej przysz?o??", dobrze wiedz?c, ?e nasza polska przesz?o??, podczas gdy przez wiele wiek?w by?a pozytywna, XX wiek przyni?s? tak straszn? tragedi? i cierpienie, ?e mogliby?my si? zastanawia?, czy jest jaka? przestrze? i mo?liwo??, aby bra? pod uwag? rozw?j i przysz?o??. Niemniej jednak to jedyny spos?b, w jaki potrafimy ?y? - patrzymy w przysz?o??, ?nimy, a potem zmieniamy te sny w nasz? rzeczywisto??.
Na to pytanie odpowiada Moj?esz w swoim przem?wieniu w paraszy Ekew. Na pocz?tku rozdzia?u ?smego ksi?gi Dwarim (Powt?rzonego Prawa) Moj?esz przypomina synom Izraela o ich do?wiadczeniu na pustyni. To do?wiadczenie by?o sprawdzianem, czy lud b?dzie si? trzyma? boskich przykaza?. B?g uczyni? nasz pobyt na pustyni testem i nauk?, aby?my nauczyli si? poszukiwa? go i rozpoznawa? jego obecno?? we wszystkim co czynimy. To by?a ?yzna gleba dla tego testu z powodu absolutnego braku p?odno?ci piask?w pustyni! Nast?pnie parasza w naturalny spos?b przechodzi do opisu pi?kna Ziemi Izraela. Moj?esz rozpoczyna swoje pochwa?y m?wi?c, jak cudowna jest ta Ziemia: 7?Albowiem Pan, B?g tw?j, wprowadzi ci? do ziemi pi?knej, ziemi obfituj?cej w potoki, ?r?d?a i strumienie, kt?re tryskaj? w dolinie oraz na g?rze -?8?do ziemi pszenicy, j?czmienia, winoro?li, drzewa figowego i granatowego - do ziemi oliwek, oliwy i miodu -?9?do ziemi, gdzie nie odczuwaj?c niedostatku, nasycisz si? chlebem, gdzie ci niczego nie zabraknie - do ziemi, kt?rej kamienie zawieraj? ?elazo, a z jej g?r wydobywa si? mied?.?10?Najesz si?, nasycisz i b?dziesz b?ogos?awi? Pana, Boga twego, za pi?kn? ziemi?, kt?r? ci da?.??(Dwarim 8:7-10)
Ka?dy ma swoj? rol? Znany ?ydowski ?art opowiada o ?wieckim ?ydzie, kt?ry uda? si? do rabina i powiedzia?, ?e przeka?e ogromn? darowizn? na rzecz synagogi, o ile tylko otrzyma prawo do b?ogos?awienia ludzi w ?wi?ta. Rabin odm?wi? wyja?niaj?c, ?e to jest zarezerwowane tylko dla?? specjalnych ?yd?w i nie ka?dy ma tak? mo?liwo??. M??czyzna nalega? i doda? jeszcze kilka zer do wypisanego czeku. W kt?rym? momencie ten pozbawiony skrupu??w rabin zgodzi? si? i powiedzia?: "Niniejszym nadaj? ci kap?a?ski tytu? kohena i mo?esz teraz b?ogos?awi? ludzi. M??czyzna ucieszy? si? ogromnie i powiedzia?: "?wietnie, wreszcie mog? b?ogos?awi? ludzi tak robi? to m?j ojciec ". ?art oczywi?cie koncentruje si? na ignorancji niekt?rych cz?onk?w spo?eczno?ci, kt?rzy nie maj? zielonego poj?cie, ?e skoro ich ojciec by? kohenem to oni r?wnie? dziedzicz? ten tytu?. Ale idea ?artu jest g??bsza. Ka?dy zawsze szuka lepszej roli, bardziej b?yskotliwej dzia?alno?ci, nawet w aspekcie religijnym, s? prace, kt?re przynosz? "chwa??", a potem pojawiaj? si? zadania, kt?re nie przynosz? ?adnej s?awy ani uznania.

Nied?ugo Mistrzostwa ?wiata w pi?ce no?nej. Kto wygra? Nie wiemy, ale pewne jest, ?e ka?dy chc? zdoby? pierwsze miejsce. Kto pierwszy ten lepszy, jak m?wi powiedzenie rodem z d?ungli. Ca?y ?wiat pod??a za tym co pierwsze, nowe i ?wie?e. Przyjrzyjmy si? co na ten temat m?wi Tora.

Co posz?o nie tak? Otrzymali misj?, by sprawdzi? owoce, ale tak?e ziemi?, ludzi i fortyfikacje. Wr?cili i zdali raport. Czeg?? tak strasznego si? dopu?cili, co by uzasadnia?o kar? ?mierci dla ca?ego pokolenia na pustyni? Co wi?cej, gdy por?wnamy inne grzechy dzieci Izraela, ten blednie w por?wnaniu z wielkim - z?otym cielcem. Za grzech z?otego cielca, w kt?rym ? jak wspomina Tora - ca?y nar?d bra? udzia? ta?cz?c dziko, chaotycznie i w podnieceniu, za kar? wystarczy?o w zasadzie jedynie ostrze?enie. Tymczasem za grzechy wys?annik?w, z kt?rymi ca?y nar?d ma niewiele do czynienia, kar? jest w gruncie rzeczy ?mier? podczas czterdziestu lat w?dr?wki po pustyni. O co tu chodzi?
W tym tygodniu dziel? si? pomys?em, kt?ry us?ysza?em od mojej c?rki Techelet i mojej ?ony Hadley. Nasza parsha zaczyna si? od czerwieni i ko?czy na czerwono! "Czerwone ciel?" (para aduma) zosta?o u?yte do oczyszczenia osoby, kt?ra wesz?a w kontakt z martwym cia?em, czyni?c go nieczystym. Ale bardzo dziwna rzecz dzieje si? przy podawaniu popio??w czerwonego ciel?cia. Podczas gdy prochy oczyszczaj? Izraelit?, kap?an, kt?ry nim zarz?dza, staje si? nieczysty! Dlaczego ta sama krowa oczyszcza i powoduje nieczysto?? kogo? innego w tym samym momencie? Parasza ko?czy si? opowie?ci? o Izraelitach, kt?rzy pr?buj? dotrze? do Ziemi Izraela, gdy docieraj? do narodu Edomu (czerwonego) ci powstaj? przeciwko nim i walcz?. Edom nie pozwala Izraelowi przej?? przez ich ziemi?. Moj?esz wysy?a pos?a?c?w do Edomu, m?wi?c: "tw?j brat prosi ci?, aby?my przeszli przez twoj? ziemi?, aby?my mogli uda? si? do Kanaanu, nie b?dziemy skr?ca? w lewo ani w prawo, ale pozostaniemy na g??wnej drodze". Edomici odmawiaj? przyzwolenia i zapowiadaj?, ?e je?li Izraelici si? zbli?? przywitaj? ich mieczem.
Wyobra?cie sobie odwag? potrzebn? do tego, by zwr?ci? si? bezpo?rednio do Moj?esza, przyw?dcy ca?ego narodu izraelskiego. Wyobra?cie sobie na jaki tupet musia?a si? zdoby? w tamtych czasach kobieta, kt?rej zwykle nie s?yszano i kt?ra zazwyczaj by?a w cieniu innych m??czyzn, aby by? w stanie podej?? do Moj?esza i przedstawi? swoje roszczenia. Inni, kt?rzy niew?a?ciwie "zbli?yli si?" do przyw?dcy, zostali spaleni przez ogie? Boga (Nadaw i Awihu). Korach i jego otoczenie pr?bowali "zbli?y? si?", by zdoby? wi?cej mocy od Moj?esza i sko?czyli poch?oni?ci przez ziemi?. Zbli?anie si? do Moj?esza w dowolnym momencie w obozie by?o niebezpieczn? opcj?, ale tego si? w?a?nie podj??y c?rki Selofchada pod koniec Parszy Pinchas. To prawda, ?e ??mia?y one r?wnie? jako wzorce do na?ladowania matriarchinie takie jak na przyk?ad Miriam, ale Miriam by?a jednocze?nie cz??ci? przyw?dztwa. Sk?d wi?c te proste kobiety mia?y do?? odwagi, by zbli?y? si? do Moj?esza i stan?? przed nim?
??smego dnia wezwa? Moj?esz Aarona i jego syn?w oraz starszych izraelskich?I rzek? do Aarona: We? sobie m?odego cielca na ofiar? za grzech, a barana na ofiar? ca?opaln?, oba bez skazy, i przyprowad? je przed Pana.?A do syn?w izraelskich powiedz tak: We?cie koz?a na ofiar? za grzech, a cielca i jagni? jednoroczne, oba bez skazy, na ofiar? ca?opaln?,?Wo?u za? i barana na ofiar? pojednania, aby je zar?n?? przed Panem, i ofiar? z pokarm?w zaczynion? oliw?, gdy? dzisiaj uka?e si? wam Pan?. W ko?cu nadejdzie dzie?, gdy Miszkan (?wi?tynia) zostanie konsekrowany, a obecno?? Boga zst?pi na nar?d Izraela na sta?e. B?dzie to dzie? pe?en uroczysto?ci, radosnej pie?ni, duchowego podniecenia i oczywi?cie wymaganych po?wi?ce?, kt?re nale?y ofiarowa? w oczekiwaniu na przybycie szechiny.