Pi?tkowe modlitwy wieczorne na przyj?cie Szabatu to bardzo wznios?e do?wiadczenie. Psalmy i pie?ni wybrane na t? okazj? zawieraj? pewien g??boki mistyczny element, a w szczeg?lno?ci odnajdujemy go w kulminacyjnej pie?ni Lecha Dodi. Nie da si? przeoczy? tematu Jerozolimy i jej odbudowy poruszanego w piosence. Autor...
Dwa r??ne s?owa hebrajskie zazwyczaj s? t?umaczone jednym polskim s?owem ?zbawienie?; a mianowicie s?owo geula (?????) i s?owo jeszua (?????). Znaczenie s?owa geula jest bli?ej do polskiego s?owa ?ratowa??, jak na przyk?ad w wersecie ?? i wyswobodz? was ramieniem wyci?gni?tym?? (Ksi?ga Szemot 6; 6). W owym wersecie s?owo wyswobodz? jest w oryginalnym tek?cie jedn? z form odmiany s?owa geula.
Natomiast s?owo jeszua ma etymologicznie bardzo podobny korze? do s?owa jesza, co oznacza by? lub istnie?. Widzimy, ?e g??bsze zrozumienie s?owa jeszua nie zgadza si? z polsko-chrze?cija?skim zrozumieniem s?owa ?zbawienie?, kt?re jest zwi?zane z czym? bardzo podnios?ym i duchowym.
Hebrajskie s?owo jeszua konotuje prawid?owy poziom istnienia dla Narodu Izraela. Ten poziom obejmuje, ?e ca?y nar?d Izraela ?yje na Ziemi Izraela, ?e ?wi?tynia w Jerozolimie jest odbudowana, ?e G??wny S?d Rabinacki (Sanhedrin) urz?duje w swojej siedzibie na G?rze ?wi?tyni i pe?ni swoj? funkcj? lidersk? w zakresie Tory oraz, ?e kr?l namaszczony z linii kr?l?w Dawida i Salomona siedzi na swoim tronie w Jerozolimie. Te warunki istnienia stanowi? poziom normalny dla narodu Izraela, pomimo, ?e przez ponad 2000 lat nie jeste?my na tym poziomie. My modlimy si?, ?eby wr?ci? do tego poziomu, a m?wienie o ?yciu duszy po ?mierci jest w naszej tradycji znacznie mniej centralne. Oczywi?cie, ?e dusza ?yje dalej po ?mierci cia?a, ale nasze modlitwy odnosz? si? g?ownie do powrotu naszego narodu do swojego prawid?owego poziomu istnienia.
Wracaj?c do idei o geula chcia?bym r?wnie? nawi?za? do s?owa gila, kt?re jest z nim etymologicznie zwi?zane. Wyt?umacz? poni?ej hebrajskie s?owo gila na podstawie jego funkcji w psalmie 97.
W Talmudzie (traktat Ketubot, folio 104b-105a) jest napisane, ?e w Jerozolimie w owym czasie byli trzej s?dziowie upowa?nieni do decydowania w sprawach cywilnych. Talmud zwraca nasz? uwag?, ?e wy??cznie ci trzej byli upowa?nieni do decydowania w sprawach cywilnych, natomiast 394 s?dzi?w byli upowa?nieni do decydowania w sprawach rytualnych! Co mamy z tego wywnioskowa?? Czy prawo cywilne jest na tyle ci??sze do studiowania ni? prawo rytualne? Nie, nie ma takiej wielkiej r??nicy.
Nie znajdziemy t? r??nic? w?r?d wymaga? akademickich, ale w?r?d wymaga? charakteru cz?owieka. S?dziowie decyduj?cy w sprawach cywilnych musz? mie? o wiele bardziej szlachetny charakter ni? s?dziowie do spraw rytualnych. W Torze jest napisane: cedek cedek tirdof ? ?za sprawiedliwo?? sprawiedliwo?ci pod??aj?. S?owo sprawiedliwo?? ? cedek ? okre?la prawo mi?dzyludzkie i nie obejmuje prawa rytualne, kt?re s? mi?dzy cz?owiekiem i Haszem. W prawie cywilnym nie wystarczy, ?eby s?dzia wyda? decyzj? wy??cznie na podstawie prawnych ?r?de?. W prawie cywilnym jest wymagane od s?dziego, aby wykona? ?sprawiedliwo?? sprawiedliwo?ci?. On s?dzia musi by? na tyle wra?liwy na to, co jest dobre a co jest z?e, ?e wyda nawet decyzj? sprzeczn? z prost? interpretacj? prawa Tory i dolo?y wszelkich stara?, ?eby osi?gn?? najwy?szy poziom sprawiedliwo?ci. S?dzia do spraw cywilnych musi czu? si? osobi?cie odpowiedzialny za swoje decyzje, bardziej ni? s?dzia do spraw rytualnych. Je?eli s?dzia decyduje, ?e dane mi?so jest niekoszerne to kupi si? po prostu inne mi?so i nic si? nie wydarzy?o. Ale je?li s?dzia k?adzie win? na kogo? za co?, czyli m?wi, ?e ?w cz?owiek jest jakby niekoszerny a nie, ?e jaka? rzecz jest niekoszerna ? to taki s?dzia bierze na siebie bardzo wielk? odpowiedzialno?? za t? decyzj? i musi dlatego by? wyj?tkowym cadykiem.
To przes?anie odnosi si? r?wnie? do spraw ?sekularnych?, co wiem z w?asnego do?wiadczenia w trakcie mojego rozwodu kilka lat temu. Widzia?em, ?e system prawny jest przychylny dla kobiet a przeciwny dla m??czyzn oraz, ?e pracownicy s?downictwa wykazuj? brak sprawiedliwo?ci. Mog? wyda? wyrok, ?e cz?owiek jest ?na wszelki wypadek niekoszerny" ? tak jak mo?na zrobi? z kawa?kiem mi?sa. Innymi s?owy, traktuj? sprawy cywilne jak sprawy rytualne.
Ka?dy rozumie, ?e cz?owiek nie staje si? cadykiem z dnia na dzie?, ale jak dok?adnie wygl?da ten proces? Kr?l Dawid da? nam wskaz?wk?. W Psalmie 92, kt?ry recytujemy w ka?dy pi?tek wiecz?r, czytamy o instrumentach u?ywanych w ?wi?tyni. ?Na dziesi?ciostrunnym instrumencie, na lirze i przy d?wi?ku harfy? ? alei asor waalei nawel waalei higajon bechinor. Analiza imion tych trzech instrument?w pomo?e nam zrozumie?, jakie s? wymagane kroki do osi?gni?cia poziomu ewed Haszem ? s?uga Haszem. S?owo asor pochodzi oczywi?cie od s?owa eser, co oznacza dziesi??, a instrument z imieniem asor ma 10 strun. Ale asor wskazuje r?wnie? na 10 palc?w u r?k cz?owieka, co pokazuje nam pierwszy krok na drodze do s?u?by Haszem: totalne oddanie si? dla celu. Na pocz?tku drogi s?u?by dla Haszem cz?owiek musi jakby ?oprze? si? dwoma r?kami? w przekonaniu, ?e uda mu si? doj?? do celu. Zastanawianie si?, przemy?lanie i w?tpliwo?ci nie nale?? do pocz?tku drogi ? ich trzeba od?o?y? na p??niej.
Kolejny instrument ? lira ? nazywa si? po hebrajsku nawel. Literki s?owa nawel tworz? r?wnie? s?owo newela, co oznacza zw?oki albo trup. Dlaczego lira ma imi? zwi?zane ze ?mierci?? Lira jest instrumentem bez pud?a rezonansowego i dlatego jej d?wi?ki ?umieraj?? od razu. St?d jej imi?. Ale jej imi? wskazuje r?wnie? na drugi krok w drodze s?u?by do Haszem. Na samym pocz?tku cz?owiek ?wskakuje dwoma nogami? do s?u?by Haszem i wszystko wydaje si? lekkie i inspiruj?ce. Ale po jakim? czasie pojawi si? fenomen, w kt?rym nakazy i zakazy staj? si? ci??sze i ci??sze do wykonania. Na pocz?tku cz?owiek zna tylko g??wne nakazy i zakazy, ale z czasem dowiaduje si? o wi?cej i wi?cej przykaza? i wydaje mu si?, ?e jakby ?wiat wok?? niego si? kurczy. W tym momencie zaczyna si? drugi krok w drodze s?u?by Haszem ? nawel. Cz?owiek musi traktowa? samego siebie troszeczk? jak ?trupa?, tzn. musi ignorowa? poczucie braku zakazanych przyjemno?ci i akceptowa? w pe?ni przestrzeganie wszystkich przykaza?.
Pesach ? Passover, Przekroczenie (pass-przej??, over - poprzez, omin??). Ju? w dzieci?stwie nauczono nas tego t?umaczenia. Uczono nas tego, bo jest to zgodne wersetami 13 i 23 z dwunastego rozdzia?u Ksi?gi Wyj?cia (Szmot), w kt?rych czytamy o tym jak B-g nie pozwala, aby domy ludu Izraela dozna?y szkody: (23) "B-g b?dzie przechodzi?, wsz?dzie sprowadzaj?c zag?ad? na Egipcjan. Kiedy jednak zobaczy krew na progu i na obydwojgu odrzwiach jakiego? domu, ominie taki dom; nie pozwoli swojemu niszczycielowi wej?? do waszych dom?w, aby was zg?adzi?".
Podobne wyja?nienie znajdujemy w wersecie 27: "I powiecie: to jest ofiara pesachowa na cze?? B-ga, kt?ry omin?? w Egipcie domy Izraelit?w; przynosz?c zag?ad? do dom?w Egipcjan, nasze domy ocali?...". I macie powiedzie?, ?e to jest ofiara pesachowa dla B-ga poniewa? on omin?? (pasach) domy ludu Izraela, gdy Egipcjanie cierpieli z jego woli, nasze domy zostaly ocalone. Takie podej?cie i t?umaczenie znajdujemy w r??nych wersjach t?umacze? na angielski na przyk?ad w: King James Version (1611), JPS (1917) oraz Soncino (1947).
Wszystkie te t?umaczenia prezentuj? opini? Raszi-ego z wersetu numer 13, w kt?rej nazw? Pesach przypisuje si? "omini?ciu". Raszi prezentuje t? opini? jako drug?. W pierwszym t?umaczeniu Raszi m?wi o "zmi?owaniu", co jest zgodne z wczesnymi aramejskimi t?umaczeniami Tory takimi jak: Unkelos i Yonatan.
Modlitwa w pi?tek wiecz?r nazywa si? Kabalat Szabat. W niej recytujemy najpierw sze?? rozdzia??w psalm zwi?zane z sze?cioma dniami tygodnia, rozdzia?y 95 do 99. W 95-ym rozdziale jest werset, kt?ry budzi zadziwienie. Werset (numer 6) brzmi: ?... nisztachawe wenichraa niwrecha lifnei Haszem oseinu?. T?umaczony na polski brzmi: padajmy na twarz i k?aniajmy si? kl?czmy przed Haszem kt?ry nas wywy?sza [przecinki nie istnia?y w czasach kr?la Dawida autor Psalm?w i dlatego nie s? tutaj wpisane].
Zadziwienie tego wersetu jest kolejno?? jego czasownik?w. Najpierw padajmy na twarz a potem k?aniajmy si? oraz kl?czmy. Logicznie powinno by? odwrotnie. Najpierw kl?kn?? i k?ania? si? a potem pada? na twarz albowiem jak mo?na k?ania? si? lub kl?kn??, je?li si? ju? le?y na twarzy?
Ponadto powstaje pytanie gramatyczne. Werset m?wi padajmy na twarz i k?aniajmy si? kl?czmy..?. Dlaczego s?owo 'i' stoi mi?dzy pierwszym i drugim czasownikiem a nie mi?dzy drugim i trzecim? Powinno by?: padajmy na twarz k?aniajmy si? i kl?czmy..?. Odpowied? le?y w g??bszym zrozumieniu poj?cia ?padanie na twarz?.
?Padanie na twarz? jest po hebrajsku histachawaja i oznacza zupe?ne wyprostowanie si? na ziemi z dotkni?ciem twarzy do ziemi. Miejscem dla takiego wyrazu zupe?nego oddania si? do Haszem jest wy??cznie ?wi?tynia w Jerozolimie [i by? mo?e r?wnie? na G?rze ?wi?tyni]. W innych miejscach halacha zabrania padanie na twarz (zobacz Szulchan Aruch, Orach Chaim, rozdzia? 131; 8). S?owo histachawaja dzieli korze? ze s?owem chawaja, co oznacza pojedyncze prze?ycie. Innymi s?owy, padanie na twarz jest wyrazem najg??bszego prze?ycia oddania si? do Haszem i nale?y dlatego wy??cznie do miejsca, kt?re Haszem wybra? dla tego celu.
Na pocz?tku Psalmu 92 znajdujemy kochany i cz?sto ?piewany wers tow lehodot Laszem ? dobrze dzi?kowa? Haszem. Wiemy, ?e s? r??ne s?owa, kt?re mawiamy do Haszem, lehodot jest jednym z nich. Lehodot oznacza dzi?kowa?, ale oznacza r?wnie? przyznawa?/uznawa?. Innym s?owem jest lehalel czyli chwali?. Ciekawym faktem jest to, ?e s?owo lehodot ??czy si? wy??cznie ze zwracaniem si? do Haszem s?owem Haszem, zobacz Psalmy 92; 2, 106; 47; 119; 62, 122; 4 i 142; 8. Natomiast s?owo lehalel (chwali?) jest zwi?zane z tytu?owaniem Haszem s?owem melech, czyli kr?l, jak widzimy w modlitwie Halel, kt?ra ko?czy si? wyrazem melech mehulal batiszbachot ? kr?l, chwalony pochwa?ami. Sk?d taka r??nica?
Odpowied? le?y w g??bszym zrozumieniu s?owa kr?l (melech) i Haszem (Tetragrammaton ????).
Kr?l jest osob?, kt?ra wymaga przyj?cia jarzma jego woli nad sob?. Nawet literki s?owa kr?l po hebrajsku to wyra?aj?. (Przy okazji przypomn?, ?e literki alfabetu hebrajskiego s? drog?, w kt?rej obfito?? Haszem ?sp?ywa? do nas w ?wiecie materialnym.) S?owo melech (kr?l) sk?ada si? z literek mem (?), lamed (?) i kaf (?), tzn. w innej kolejno?ci ni? ta, kt?r? tworzy alfabet. To znaczy, ?e w alfabecie literka lamed le?y przed literk? mem i literka kaf przed literk? lamed; jak po polsku literka k le?y przed literk? l, a literka l le?y przed literk? m (m, l, k). Kolejno?? literek w s?owie melech wskazuje na to, ?e pozycja kr?la wymaga od nas, by wzi?? kilka krok?w do ty?u, tzn. odda? kr?lowi cz??? w?asnego samostanowienia. W liturgii przypominamy sobie o tym 3 razy dziennie, kiedy bierzemy 3 kroki do ty?u przed rozpocz?ciem modlitwy Amida.
R?wnie? Tetragrammaton (????) nale?y zrozumie? g??biej. Tetragrammaton jest syntez? trzech s??w: by? (haja), jest (howe) i b?dzie (jihje). Tetragrammaton wskazuje na niesko?czono?? Haszem ? by?, jest i b?dzie. Odnosi si? do koncepcji, kt?r? mo?emy tylko zaakceptowa? na bazie tradycji danej nam przez praojc?w poniewa? nie da si? jej zrozumie?. Dlatego pasuje s?owo lehodot do Tetragrammaton, bo lehodot oznacza mi?dzy innymi przyznawa?/uznawa?, a wobec Tetragrammaton mo?emy wy??cznie uznawa?, ?e wierzymy w niesko?czono?ci Haszem, bo nie mo?emy tego zrozumie? logicznie. Nale?y zwr?ci? uwag?, ?e s?owo ?yd ? po hebrajsku jehudi ? pochodzi od czasownika lehodot. Widzimy, wi?c, ?e s?owo ?yd oznacza ?ten, kt?ry uznaje/dzi?kuj? [Haszem]?.