"Gdzie jest B-g?" To chyba jedno z najcz??ciej zadawanych pyta? na ?wiecie. Gdy np. kto? cierpi pozornie bez powodu, zazwyczaj wtedy pojawia si? to pytanie. Jak to mo?liwe, ?e B?g jest sprawiedliwy, wszechmocny a mimo wszystko niewinni ludzie cierpi?? Cho? jestem Rabinem i moim obowi?zkiem jest wiedzie? takie rzeczy, wci?? szukam odpowiedzi na to pytanie, nieustannie, czasami co godzin?. Sk?ama?bym, gdybym powiedzia?, ?e mam dobr? odpowied?.
S?ysza?em kiedy? Dwar Tor? pewnego m?odego ?yda, kt?ry m?wi? o tym, ?e je?li posiadasz wiar? w B-ga wszystko jako? si? u?o?y, rozwi??e. Spojrza?em na jego publik? i zobaczy?em kilku ocala?ych z Holocaustu. Nie s?dz?, by ten m?ody ?yd mia? na to my?li, musimy jednak zapyta?, je?li to prawda (?e maj?c wiar? w B-ga wszystko si? jako? u?o?y), czy to oznacza, ?e rodziny tych os?b ocala?ych z Holokaustu zmar?y z braku wiary? Lub to, ?e ich ?mier? by?a s?uszna? Nie wiem jak odpowiedzie? na to pytanie empatycznie i zgodnie z wiar?, musimy jednak postawi? sobie to pytanie.
Ksi?ga Hioba podejmuje to zagadnienie, i zajmuje si? nim szczeg??owo i w bolesny spos?b. Z pocz?tku jasne jest, ?e Hiob jest rzetelnym uczciwym cz?owiekiem, prawdziwym Cadykiem. Kilka linijek p??niej, dowiadujemy si?, ?e dotyka go jedna z najgorszych tragedii, jaka mo?e spotka? cz?owieka. W ci?gu kilku chwil traci sw?j maj?tek, rodzin?, a nawet zdrowie. Kolejne trzydzie?ci siedem rozdzia??w ksi??ki dotycz? tego jak Hiob i jego przyjaciele dyskutuj? na temat tego, jak to mo?liwe, ?e Haszem pozwala na to, i? tak z?e rzeczy przytrafiaj? si? dobrym ludziom.